|
Strona 1 z 2 • 1, 2 maddie_k - 27-01-2007, 4:55 http://www.polishrecruitment.com/work/index.php Wednesday January 17 2007 - 16:10:44 Autor: oboski Temat: otto czesc wszystkim tak patrze na te wypowiedzi ludzi ze chwala otto to jest jedne wielkie kłamstwo.siedze w tym gównie po uszy i nie moge rozwiazac z nimi umowy ktos tam pisal ze ma 7.50e\\h i dobre warunki mieszkaniowe gówno prawda najwiecej to 7.42 brutto a mieszkania ???? to moja babcia ma lepiej w stajni otto pokazuje na filmie jeden nowy hotel który jest na zadupiu i do najblizej do sklepu to ok 11 km reszta to rozjebane stodo³y jedem wielki grzyb smierdzi okna pozabijane wiec mozna sie udusic na polskich poszportach nie radze tam jechac ludzie przyjerzdzaja siedza na torbach po kilka godzin bo nie ma miejsc na hotelach gdy juz dostana zakwaterowanie to siedza po 3 tygodnie na wolnym bo nie maja pracy lub sofi numeru a potem wracaja do domu zajebiste wakacje z otto w umowie pisze 68e za ta stodołe i minimum 40 godz tyg w tych umowach niema ani słowa prawdy pojebane stawki wiekowe w biurze te sznaty powiedziały mi 6.30 na reke a mam 5.38 brutto ani razu nie miałem 40 godzin z ta stawka i cena za ten niby hotel jestem wiecznie na minusie po 100 150 e w plecy i umowy nie chcą rozwiazac groza karami po10 tys e jak zarobiłem 2 tys to jest max ..cenzura.. złodzieje z polskich pasków sciągaja wiecej zeby zapłacic za tych którzy sa na niemieckich i za tych którzy nie płaca za hotel po przepracowaniu jakiej liczby godzin jebia po 200 250 godz i zarobia 600 zaliczek co tydzien i wyrównanie po 20e,50,100,200 a nawet sa tacy co maja minus nie opłacaja sie nadgodziny bo płaca tylko polowe stawki a ludzie mysla ze jak beda robic po 16 lub 24 godziny to zostana milionerami a jak juz chcecie tak jechac to tylko pozwolenie na sektor 42 bo ma najwiecej firm reszta to jedno wielkie bagno te otto to jedna wielka pomyłka jak chcesz jechac na drogie wakacje to idz do otto a jak chcesz do pracy to do innej agencji.nie wiem czy słyszeliscie ze ludzie zdewastowali co niektóre biura w polsce jak sie nie myle to w gliwicach i raciborzu powybijali szyby itd.czyli cos w tym musi byc pozdro papa wiecej pytan oboski@interia.pl tylko 2tyg bo potem wracam do tego gówna aby zabrac swoje rzeczy i spróbowac rozwiazac umowe wraz z pozwoleniem bo inaczej nie bede mógł jechac z innego biura do holandii poniewaz pozwolenie jest wazne i holandia nie wyda nowego zanim nie wygasnie stare pozwolenie maddie_k - 27-01-2007, 4:57 Thursday December 21 2006 - 19:9:44 Autor: markimark Temat: otto praca za granic¹ nie wyjezdzajcie jesli chodzi o otto to zdecydowanie nie polecam wyjezdzac osobom na polski paszport na wlasnej skorze sie przekonalem. Wyjechalem 7 listopada 2006 od 8 mialem kontrakt do pracy poszedlem dopiero 20 listopada jak mnie przeniesli na inny osrodek, do tego czasu siedzialem na domku w lesie w parku 20 km od miasta.A zakwaterowanie zostalem umieszczony w \"pokoju\" 2.5 na 2.5 m2 dwuosobowym oczywiscie jak dla mnie to byla cela chociaz cele se wieksze zapomnialem lozka to istne prycze wojskowe pietrowe .Inne pokoje na domku byly 2 razy wieksze z normalnymi lozkami .Praca natomiast z nia bylo ciekawie widzialem dziesiatki osob ktore czekaly na nia za dlugo i zjezdzaly do kraju.Oplata za domek wynosi 68euro na tydzien zwazywszy ze nikt wam nie zagwarantuje ze codziennie ja bedziecie mieli. Co sie tyczy polskich biur otto to werbuja ludzi ile sie da chociaz nie maja tyle miejsc pracy . Wmawiaja im super warunki 5euro na godzine na czysto po odliczeniach tylko kto powiedzial wam ze bedziecie pracowac 40 godz na tydzien . CZYTAJCIE UMOWY UWAZNIE jak beda wystepowac o pozwolenie o prace to nie podpisujcie umowy przedwstepnej bo wiaze was ona z pozostalymi ktore musicie podpisac a uwiezcie mi ze sa niekorzystne !!!chodzi mi o holandie jak jest w innych krajach to niewiem markimark - 30-01-2007, 6:35 oboski napisal reszta to rozjebane stodoły jedem wielki grzyb smierdzi okna pozabijane wiec mozna sie udusic widocznie trafil gorzej ode mnie sceptyq - 01-02-2007, 10:53 Zacytuję komentarz z naszej strony Niestety przekonałam się, że negatywne opinie o firmie Otto nie są wyssane z palca. Miałam jechać do pracy w Holandii (na polski paszport). Ile bajek usłyszałam od nich: a to że pozwolenie to kwestia chwili, a to że praca to od razu itd. Dość powiedzieć, że minęły już 2 miesiące a o wyjeździe 'ani widu ani słychu'- zaczyna się trzeci miesiąc jak wyrabiają pozwolenie o pracę (!)- ciekawe może papiery pogubili. I tylko ciągle słyszę, że wyjazd to już za chwilę. Podobnego bałaganu w firmie nie widziałam jako żywo. Stanowczo odradzam. kowalski1234 - 18-02-2007, 10:38 Witam serdecznie mam pytanie czy byłby ktoś chętny do opowiedzenia historii pobytu w Holandii z firmą OTTO MAM MOŻLIWOŚ kontaktu z kims kto zrobi reportaż o polakach którzy pracują w tzw. "obozach pracy w holandii" ? maddie_k - 19-02-2007, 10:58 ludzie zgłaszajcie się!!!jedyna okazja, żeby publicznie napiętnować oszustów czarnaewa - 07-03-2007, 9:01 Wczoraj zostałam zaatakowana przez osobę chcącą pozostać anonimową za umieszczenie firmy otto na czarnej liście. http://www.oszukany.pl/in...d=136&Itemid=42 Cytuję komentarze tej osoby: bardzo ciekawe rzeczy państwo piszą tylko dlaczego negatywna opinie o całej firmie Otto wystawiacie Państwo na podstawie jednej opinii 2 niezadowolonych osób. a co z osobami które były zadowolone. Cz ich opinia nie jest ważna???? ja jestem zadowolona z ich usług. i nie zamierzam ich szykanować a wręcz odwrotnie. dlatego chciałbym aby skoro ta agencja jest zła to było jakieś poparcie tego a nie jednej osoby bo w naszym kraju mieszka i wyjeżdża do pracy więcej niż 2 osoby!! Zgadzam sie nie podałam adresu e-mail dlatego ze nie mam ochoty czytać miliona szykan pod moim adresem jak to jest pod każdym pozytywnym komentarzem na temat Otto. rnA jeżeli chodzi o wyjasnienie piszecie o 5 autokarach tylko dlaczego hallo zrobiły tylko 2 osoby a reszta nie??? rnDlaczego wszędzie gdzie są negatywne komentarze piszą to samo i te same 4 czy 5 osób i jak ktoś wypowie sie pozytywnie to szykanujecie te osobe i wyzywacie od takich i owakich???rnJa popieram państwa inicjatywę dotyczącą nieuczciwych pośredników tylko ważne jest tez żeby naprawdę Państwo potrafili udowodnić to o co oskarżacie. Prawo mówi ze ktoś jest niewinny dopóki mu sie tego nie udowodni. A poza tym skoro Otto jest be i fe jak wy mówicie i rozgłaszacie to dlaczego SAZ Stowarzyszenie Agencji ZXatrudnienia (http://www.saz.org.pl/) wpisało te agencje na swoja listę. Dlaczego agencja ma wszelkie Państwowe pozwolenia? Pozdrawiam. Rozumiem i dziękuje ze szanuje Pani moja chęć pozostania anonimowa. Ale nie odpowiedziała mi Pani nadal na najważniejszej pytania: Dlaczego aferę robią tylko dwie osoby a nie 200 bo w autokarach jest po 40 osób i dlaczego tylko 4 czy 5 innych osób probuje oczerniać firmę ponad wszelka cenę i szykanują osoby które wyrażają sie pochlebnie (polecam zajrzeć do komnetarzy pod cytowanym przez Panią artykułem). Aha i jeszcze jedno pytanie odnośnie sprawdzania przez Panią wiarygodności. Jak to jest możliwe??? Bo nie sadze ze rząda Pani zdjęć, dokumentów itd i dlaczego cała opinie opiera pani na 5 komentarzach na strzyż? Pozdrawiam Panią serdecznie i proszę o konkretna odpowiedź skąd na pani podstawę do tak szerokiego oskarżenia jakie Pani wysuwa??? Bo ja sie zgadzam ze mogły powstać jakieś problemy.rnJeszcze raz serdecznie pozdrawiam i proszę o wyjaśnienie i dziękuje z góry za odpowiedzi. Będzie to dodatkowy wkład w sprawie Otto kowalski1234 - 08-03-2007, 2:56 widać tu że ktoś chyba pracuje w biurze OTTO albo ma kogoś tam na miejscu co pracuje jako "paszportowiec" więc ma powody chwalić otto bo paszportowcy mają miodzio w hotelach mają internet,kablówkę itp. a i cały czas mają pracę a nie jeden albo 3 dni w tygodniu tak np. jest w Nordwijk Ann Zee 2 hotele jeden dla chołoty z polski gdzie jest syf i kiła mogiła, a drugi z luksusami dla elity "paszportowców" więc jeżeli ktoś pisze jako anonim to zn. że biedy z otto nie miał albo jak pisałem wcześniej ma coś wspólnego z nimi:) A na deser dla wszystkich co chcą podjąć pracę w otto (humorek): TAK WRÓCICIE PRACUJĄC U NICH: http://www.callme.nm.ru/schild.swf?namee=OTTO+ Justyna04011 - 22-04-2007, 10:36 o firmie otto i ich zwolenikach nie ma co gadać byłam i nigdy nie pojade to co przeszłam zapamiętam jak przyjechałam to siedziałam na bagażach 4 godziny zanim dostałam pokój a potem tam rządzą ci stali a o opiekunie ośrodka nawet nie gadam raz po pijaku wpadli do budynku z pałami i pistoletami jak mafia jakaś chcieli pobić jednego gościa raz w tygodniu zakupy autokarem sindbad ja wszystko fajnie tylko ze kierowca zostawił mnie i trzy osoby na tych zakupach a spóźniliśmy sie o 2 minutu i jak odjeżdzał to nas widział musiałam dojechać do osrodka na własny koszt taksówką mieszkaliśmy w lesie koło weeze ach szkoda gadać sceptyq - 22-09-2007, 5:15 Zacytuję kilka ciekawych tekstów na temat OTTO: Jeżeli już planujecie wyjazd do pracy w Holandii przez pośrednika, przeczytajcie uważnie co tutaj jest napisane. Dokładnie wczoraj wróciłem po tygodniu pobytu w Holandii zorganizowanego przez firmę OTTO. To co tam zobaczyłem było dla mnie szokiem. Do momentu podpisania umowy, byłem przekonywany że jadę do legalnej pracy, będę mieszkał w normalnych warunkach w ośrodku w dużym mieście, a praca będzie polegała na sortowaniu i pakowaniu książek w magazynie. Po przybyciu do Venray - siedziby firmy OTTO w Holandii wszystko się zmieniło. Na czym polega pobyt w Holandii organizowany przez tą firmę opiszę w kilku punktach: 1. Firma organizuje transport do Venray - swojej siedziby w Holandii, skąd natomiast rozwozi ludzi busami po całej Holandii(trzeba zobaczyć swoje nazwisko na liście i przypisaną miejscowość). Jeżeli więc ktoś w biurze zapewnia Cię że pojedziesz do jakiegoś konkretnego miasta, jeszcze razem ze swoimi znajomymi, na miejscu przekonasz się, że każde z was jedzie do innego. 2. Ośrodki w których pracownicy są kwaterowani to obskurne mieszkania, baraki, bądź nie spełniające jakichkolwiek norm cywilizacyjnych hotele. Ja osobiście mieszkałem w dwóch ośrodkach - [Labrusz] (dokładnie nie wiem jak to się pisze) - baraki, w których kiedyś stacjonowały brytyjskie wojska, znajdujące się w środku lasu, jedyną atrakcją jest organizowany przez OTTO raz na tydzień w soboty autokar do najbliższego sklepu (jedzie się 30 minut), mieszka się tam w pokojach jednoosobowych, kilkadziesiąt pokoi do jednej łazienki i kuchni. O stanie łazienek powiem tyle, że trzeba być naprawdę odważnym, aby skorzystać tam z toalety. Drugi ośrodek, w którym mieszkałem do Woerden - 50tysięczne miasteczko niedaleko Utrechtu, dosyć ładne, więc jest gdzie spędzać czas wolny, natomiast stan i wyposażenie mieszkań pozostawiał wiele do życzenia. 5 osobowe mieszkania - dwa pokoje 2osobowe, jeden pokój 1osobowy, obskurna łazienka i toaleta, znośna kuchnia, salon z telewizorem, który nie działa. Te warunki były jeszcze w miarę znośne, poza mrówkami w kuchni i brakiem mebli w pokojach (jedynie łóżka i jedna mała szafa - na dwie osoby?) dało się wytrzymać. Weźcie jednak pod uwagę ile trzeba za takie mieszkanie płacić? 68 Euro tygodniowo - 280 euro miesięcznie - 1400 euro od 5 osób za miesiąc, za taką sumę w Holandii można mieszkać w naprawdę pięknym, odremontowanym domu! 3. OTTO nie załatwia stałej pracy. System polega na tym, że każdy pracownik jest traktowany jak towar dowożony do przeróżnych firm, w których pracuje. Możesz mieć szczęście i przez tydzień, dwa pracować w jednej firmie, a możesz tak jak większość co dwa, trzy dni pracować gdzie indziej. Ja pracowałem jeden dzień w firmie InterSprint - rozładowywanie tirów z oponami, praca ciężka, ale znośna, tylko co z tego skoro już następnego dnia zostałem zawieziony do innego zakładu, gdzie holenderski kierownik magazynu powiedział, że nie ma tu dla nas pracy i że OTTO niepotrzebnie przywiozło tutaj swoich pracowników ("OTTO nicht gut" śmiał się). Od 5:30 rano do 13 traciłem czas nie zarabiając w dodatku ani złotówki. Następnego dnia byłem już zapisany do innej firmy - Fetim Kakao - postanowiłem jednak nawet nie sprawdzać co to jest i wracać do Polski. Koledzy, którzy ze mną wtedy byli nie zostali przypisani nigdzie, czyli mieli w środku tygodnia dzień wolny. 4. [Besztikbar] czy jakoś tak - jeżeli na liście przy swoim nazwisku znajdziesz taki napis, oznacza że nie masz pracy dnia następnego, ale że musisz być w stanie gotowości, bo w każdej chwili możesz być wezwany (walą do drzwi np o 6 rano i dają Ci 15 minut na spakowanie się). Około 30% ludzi, którzy siedzą w tym kołchozie dostają taki status i nie mają pracy - są wzywani np 2 razy w tygodniu byle zarobić na opłatę za mieszkanie, a co z życiem? To w OTTO już nikogo nie interesuje. 5. Jeśli natomiast już masz szczęscie i masz pracę, musisz uzbroić się w cierpliwość. Po pierwsze - do pracy będziesz jechał około 1,5 - 2 godzin, więc trzeba wstać wcześniej. Po drugie - gdy skończysz pracę będziesz na dworze czekał około 2 godzin aż przyjedzie po Ciebie buz z napisem OTTO. Popytaj ludzi, którzy pracowali w OTTO - 2 godziny to ponoć normalka, a zdarzały się ponad 3 godzinne rekordy czekania na busa. De facto pracujesz nie 8 godzin dziennie, ale 8+2(czas czekania na busa)+3(czas jazdy)+1(przerwa w pracy) = 14 godzin! 6. Jeżeli liczysz na zawarcie nowych znajomości podczas takiego wyjazdu zapewniam Ci jedno - poznasz dużo typów spod ciemnej gwiazdy. Testy językowe, które musisz zrobić podczas rekrutacji to ściema! - 3/4 ludzi, którzy siedzą w tych polskich slumsach nie potrafi powiedzieć poprawnie zdania po polsku, a co dopiero w jakimś obcym języku! 7. Legalna praca? Po przyjeździe do Holandii pierwsze co robi porządna agencja pracy to wysyła Cię po przyznanie sofinumeru (taki NIP). W OTTO czekasz na sofinumer przez tydzień, dwa, lub czasem nawet trzy tygodnie, więc w tym czasie pracujesz nielegalnie! 8. Konto bankowe - firma OTTO będzie Cię namawiać (słyszałem, że w niektórych przypadkach było to warunkiem wyjazdu) do założenia konta w Citibanku, twierdząc że pokrywają jakieś prowizje i opłaty itp. Tymczasem, konto które zakładasz w citibanku i tak jest przez pół roku bez opłat i prowizji - dla każdego, a po drugie CITIBANK NIE MA ANI JEDNEGO ODDZIAŁU ANI BANKOMATU W HOLANDII !!! co oznacza że od każdej wypłaty będziesz płacić 10 złotych prowizji, a nie możesz płacić kartą ponieważ citibank nie oferuje takiej usługi - płatności kartą mogą być dokonywane jedynie z rachunku złotówkowego. Dziwne, prawda? Firma która organizuje wyjazdy do pracy w Holandii poleca bank, który nie ma tam oddziałów. 9. Jeżeli żaden z powyższych argumentów nie przekonał Cię do zrezygnowania z takiego wyjazdu weź pod uwagę jeszcze jedną rzecz - stawki jakie oferuje ta firma są na poziomie minimalnej stawki płacy w Holandii, drugie tyle z Twojego wynagrodzenia zdziera pośrednik, czyli OTTO. Woojek następny: ..np.dowiadujesz sie 15min przed odjazdem ze jedziesz na noc do pracy..badz jak w moim wypadku dowiadujesz sie we wtorek po poludniu(w poniedziałek bylam w pracy) ze juz nie pracuje a co najsmiesniejsze ze jutro mam sie pakjowac i wyjezdzac. firma otto to poprostu zenada.menagerowie to doslownie betony ktore nie potrafia odpowiedziec kompetentnie na rzadne z zadawanych im pytan.ale najgorsze to jest to ze trktuja ciebie ja zero."nie podoba ci sie to spier... ale njie zapomnij ze zaplacisz 500euro kary" zapomnialabym dodac o zoltych kartkach rewizjach w mieszkaniach i karach za palenie lub posiadanie trawy..gdzie w holadndi jak chyba kazdy wie jest legalizacja. pierwszy i ostatni raz pojechałam z ta firma.i jezeli ktos bedzie sie zastanawiam to z reka na sercu "NIE POLECAM" i jeszcze jeden: Ja też miałem okazję pracować w tym syfie "OTTO". Kiedy wyjeżdżałem do pracy, pani w Polsce nie potrafiła mi powiedzieć czym będę zajmował się w Holandii. Trochę się zdziwiłem, ale postanowiłem pojechać. Umowa o pracę W umowie zawarte są informacje dotyczące tego w jaki sposób otto może cię ukarać za wszelkie nieprawidłowości z twojej strony, Nie ma możliwości zerwania umowy, Praca Dojazd 1,5-2 godziny Praca od 6-18 lub od 6-9:30 w zależności od widzimisie pracodawcy Traktują ludzi jak roboty Opłata za buty i 3 koszulki 50 Euro!! Ludzie: Większość ludzi których poznałem miała na sowim koncie wyroki w Polsce. Pracownicy traktowani są jak powietrze. Mieszkanie: Domek letniskowy (3 pokoje 2-osobowe) wszędzie wilgoć} miejscowość nazywała się Blitterswijck Wynagrodzenie Wróciłem do Polski niespełna miesiąc temu, do tej pory nie dostałem swoich uczciwie zarobionych pieniędzy. Dzwoniłem do głównego biura w Venray tam nic nie wiedzieli, kazali zadzwonić do Opola, w Opolu poinformowano mnie że należy dzwonić do Venray. NIE POLECAM!!!!!! czarnaewa - 10-10-2007, 10:57 Cytuję fragmenty listu w sprawie otto jaki dostałam: Witam Ewo, Przyczytałam Twoją ubiegłoroczną opinię na temat pracy w firmie Otto w Holandii (www.niedziela.pl). Załączone zdjęcie pryczy więziennej zrobiło na mnie spore wrażenie. Gwoli wyjaśnienia powiem, że tydzień temu wyjechał z tą firmą mój brat, niestety uwierzył w bajki opowiadane w biurze w Opolu i Kędzierzynie. Już pierwszy jego sms "Błagam wyciągnij mnie stąd" postawił mnie do pionu. Zaczęłam czytac fora na ten temat i stwierdziłam, że wpadł w niezłe bagno. lukas728 - 24-10-2007, 7:24 Witam ja wyjechałem przez Otto i z tego co mówili, to wszystko prawda. Na początku jest wszystko fajnie, na miejscu u kierowcy dostajesz bilet z Twoim imieniem i nazwiskiem, myślisz sobie fajnie... Po ok. kilkunastu godzinach jazdy przyjeżdżasz do miejscowości Venray gdzie na miejscu goszczą Cię śniadaniem i czymś do picia, a potem dostajesz odzież roboczą. Wszystko na początku wygląda pięknie... Potem rozwożą Cię do ośrodków w różnych częściach Holandii. Ja akurat trafiłem do Laarbruch w Niemczech koło lotniska Vezee. Okazuje się, że ludzie mieszkają tam w koszarach wojskowych, oczywiście nie muszę dodawać, że za te niby super warunki mieszkaniowe jest 68e tygodniowo... W umowie nie informują was, że jest coś takiego jak Beschingbar czyli dzień oczekujący na prace... Ja byłem tam 5 dni po czym stwierdziłem, że wracam z powrotem... Jedyny plus tego, że jeśli oczekujecie na prace, to nie odciągają wam za mieszkanie, ale podejrzewam, że i tak wynajdą sposób na to żeby wam odebrać za nie pieniądze... Aha, gdy nie pracujesz, to możesz wsiąść zaliczkę 150e jeśli dostałeś numer Sofi, a jeśli go nie masz to 75e tylko, że biorąc zaliczki zostajesz na minusie i potem musisz odpracować to co pożyczyłeś, a jeśli nie masz pracy, to sie nie martw, bo oni wam na pewno ją znajdą...:) Jeżeli nie załapiesz tam stałej pracy, to niestety będziesz miał ciągle dni oczekujące na prace czyli (Beschingbar) Ogólnie pracując codziennie do Polski nie przywieziesz nic, a nawet możesz być na minusie, wiec radze wam się zastanowić czy opłaca się jechać przez firmę OTTO... Za te pieniądze co straciłem lepiej mogłem sobie zrobić jakieś dobre wakacje, ehh KIRKE - 03-11-2007, 10:48 JAK TO DZIALA - a jeśli ktoś zachoruje? Czy dostanie jakieś pieniądze? Czy na tę firmę nie ma rady? wyrobnik - 27-12-2007, 10:20 chorobowe w tej zacnej firmie jest platne, jezeli chorujesz ponad 3 dni. najlepszy sposob to zalamanie nerwowe ale ciezko bez znajomości jezyka udowodnic ten stan u lekarza. na wizyte jedziesz z managerem, który oczywiście włada językiem perfrct. ;) na chorobowe od polskich lekarzy lepiej nie liczyc. zachorujesz w Polsce - twój problem. tyle mi wiadomo. kilka osób na prawde przeżyło załamanie nerwowe. byli na zwolnieniu okolo 2 miesiecy. oczywiście zgodnie z prawem wszystkie opisane wyzej fakty są wytworem wyobraźni autora. ;) empisek - 28-12-2007, 2:24 Zacytuję kilka ciekawych tekstów na temat OTTO: Jeżeli już planujecie wyjazd do pracy w Holandii przez pośrednika, przeczytajcie uważnie co tutaj jest napisane. Dokładnie wczoraj wróciłem po tygodniu pobytu w Holandii zorganizowanego przez firmę OTTO. To co tam zobaczyłem było dla mnie szokiem. Do momentu podpisania umowy, byłem przekonywany że jadę do legalnej pracy, będę mieszkał w normalnych warunkach w ośrodku w dużym mieście, a praca będzie polegała na sortowaniu i pakowaniu książek w magazynie. Po przybyciu do Venray - siedziby firmy OTTO w Holandii wszystko się zmieniło. Na czym polega pobyt w Holandii organizowany przez tą firmę opiszę w kilku punktach: 1. Firma organizuje transport do Venray - swojej siedziby w Holandii, skąd natomiast rozwozi ludzi busami po całej Holandii(trzeba zobaczyć swoje nazwisko na liście i przypisaną miejscowość). Jeżeli więc ktoś w biurze zapewnia Cię że pojedziesz do jakiegoś konkretnego miasta, jeszcze razem ze swoimi znajomymi, na miejscu przekonasz się, że każde z was jedzie do innego. 2. Ośrodki w których pracownicy są kwaterowani to obskurne mieszkania, baraki, bądź nie spełniające jakichkolwiek norm cywilizacyjnych hotele. Ja osobiście mieszkałem w dwóch ośrodkach - [Labrusz] (dokładnie nie wiem jak to się pisze) - baraki, w których kiedyś stacjonowały brytyjskie wojska, znajdujące się w środku lasu, jedyną atrakcją jest organizowany przez OTTO raz na tydzień w soboty autokar do najbliższego sklepu (jedzie się 30 minut), mieszka się tam w pokojach jednoosobowych, kilkadziesiąt pokoi do jednej łazienki i kuchni. O stanie łazienek powiem tyle, że trzeba być naprawdę odważnym, aby skorzystać tam z toalety. Drugi ośrodek, w którym mieszkałem do Woerden - 50tysięczne miasteczko niedaleko Utrechtu, dosyć ładne, więc jest gdzie spędzać czas wolny, natomiast stan i wyposażenie mieszkań pozostawiał wiele do życzenia. 5 osobowe mieszkania - dwa pokoje 2osobowe, jeden pokój 1osobowy, obskurna łazienka i toaleta, znośna kuchnia, salon z telewizorem, który nie działa. Te warunki były jeszcze w miarę znośne, poza mrówkami w kuchni i brakiem mebli w pokojach (jedynie łóżka i jedna mała szafa - na dwie osoby?) dało się wytrzymać. Weźcie jednak pod uwagę ile trzeba za takie mieszkanie płacić? 68 Euro tygodniowo - 280 euro miesięcznie - 1400 euro od 5 osób za miesiąc, za taką sumę w Holandii można mieszkać w naprawdę pięknym, odremontowanym domu! 3. OTTO nie załatwia stałej pracy. System polega na tym, że każdy pracownik jest traktowany jak towar dowożony do przeróżnych firm, w których pracuje. Możesz mieć szczęście i przez tydzień, dwa pracować w jednej firmie, a możesz tak jak większość co dwa, trzy dni pracować gdzie indziej. Ja pracowałem jeden dzień w firmie InterSprint - rozładowywanie tirów z oponami, praca ciężka, ale znośna, tylko co z tego skoro już następnego dnia zostałem zawieziony do innego zakładu, gdzie holenderski kierownik magazynu powiedział, że nie ma tu dla nas pracy i że OTTO niepotrzebnie przywiozło tutaj swoich pracowników ("OTTO nicht gut" śmiał się). Od 5:30 rano do 13 traciłem czas nie zarabiając w dodatku ani złotówki. Następnego dnia byłem już zapisany do innej firmy - Fetim Kakao - postanowiłem jednak nawet nie sprawdzać co to jest i wracać do Polski. Koledzy, którzy ze mną wtedy byli nie zostali przypisani nigdzie, czyli mieli w środku tygodnia dzień wolny. 4. [Besztikbar] czy jakoś tak - jeżeli na liście przy swoim nazwisku znajdziesz taki napis, oznacza że nie masz pracy dnia następnego, ale że musisz być w stanie gotowości, bo w każdej chwili możesz być wezwany (walą do drzwi np o 6 rano i dają Ci 15 minut na spakowanie się). Około 30% ludzi, którzy siedzą w tym kołchozie dostają taki status i nie mają pracy - są wzywani np 2 razy w tygodniu byle zarobić na opłatę za mieszkanie, a co z życiem? To w OTTO już nikogo nie interesuje. 5. Jeśli natomiast już masz szczęscie i masz pracę, musisz uzbroić się w cierpliwość. Po pierwsze - do pracy będziesz jechał około 1,5 - 2 godzin, więc trzeba wstać wcześniej. Po drugie - gdy skończysz pracę będziesz na dworze czekał około 2 godzin aż przyjedzie po Ciebie buz z napisem OTTO. Popytaj ludzi, którzy pracowali w OTTO - 2 godziny to ponoć normalka, a zdarzały się ponad 3 godzinne rekordy czekania na busa. De facto pracujesz nie 8 godzin dziennie, ale 8+2(czas czekania na busa)+3(czas jazdy)+1(przerwa w pracy) = 14 godzin! 6. Jeżeli liczysz na zawarcie nowych znajomości podczas takiego wyjazdu zapewniam Ci jedno - poznasz dużo typów spod ciemnej gwiazdy. Testy językowe, które musisz zrobić podczas rekrutacji to ściema! - 3/4 ludzi, którzy siedzą w tych polskich slumsach nie potrafi powiedzieć poprawnie zdania po polsku, a co dopiero w jakimś obcym języku! 7. Legalna praca? Po przyjeździe do Holandii pierwsze co robi porządna agencja pracy to wysyła Cię po przyznanie sofinumeru (taki NIP). W OTTO czekasz na sofinumer przez tydzień, dwa, lub czasem nawet trzy tygodnie, więc w tym czasie pracujesz nielegalnie! 8. Konto bankowe - firma OTTO będzie Cię namawiać (słyszałem, że w niektórych przypadkach było to warunkiem wyjazdu) do założenia konta w Citibanku, twierdząc że pokrywają jakieś prowizje i opłaty itp. Tymczasem, konto które zakładasz w citibanku i tak jest przez pół roku bez opłat i prowizji - dla każdego, a po drugie CITIBANK NIE MA ANI JEDNEGO ODDZIAŁU ANI BANKOMATU W HOLANDII !!! co oznacza że od każdej wypłaty będziesz płacić 10 złotych prowizji, a nie możesz płacić kartą ponieważ citibank nie oferuje takiej usługi - płatności kartą mogą być dokonywane jedynie z rachunku złotówkowego. Dziwne, prawda? Firma która organizuje wyjazdy do pracy w Holandii poleca bank, który nie ma tam oddziałów. 9. Jeżeli żaden z powyższych argumentów nie przekonał Cię do zrezygnowania z takiego wyjazdu weź pod uwagę jeszcze jedną rzecz - stawki jakie oferuje ta firma są na poziomie minimalnej stawki płacy w Holandii, drugie tyle z Twojego wynagrodzenia zdziera pośrednik, czyli OTTO. Woojek następny: ..np.dowiadujesz sie 15min przed odjazdem ze jedziesz na noc do pracy..badz jak w moim wypadku dowiadujesz sie we wtorek po poludniu(w poniedziałek bylam w pracy) ze juz nie pracuje a co najsmiesniejsze ze jutro mam sie pakjowac i wyjezdzac. firma otto to poprostu zenada.menagerowie to doslownie betony ktore nie potrafia odpowiedziec kompetentnie na rzadne z zadawanych im pytan.ale najgorsze to jest to ze trktuja ciebie ja zero."nie podoba ci sie to spier... ale njie zapomnij ze zaplacisz 500euro kary" zapomnialabym dodac o zoltych kartkach rewizjach w mieszkaniach i karach za palenie lub posiadanie trawy..gdzie w holadndi jak chyba kazdy wie jest legalizacja. pierwszy i ostatni raz pojechałam z ta firma.i jezeli ktos bedzie sie zastanawiam to z reka na sercu "NIE POLECAM" i jeszcze jeden: Ja też miałem okazję pracować w tym syfie "OTTO". Kiedy wyjeżdżałem do pracy, pani w Polsce nie potrafiła mi powiedzieć czym będę zajmował się w Holandii. Trochę się zdziwiłem, ale postanowiłem pojechać. Umowa o pracę W umowie zawarte są informacje dotyczące tego w jaki sposób otto może cię ukarać za wszelkie nieprawidłowości z twojej strony, Nie ma możliwości zerwania umowy, Praca Dojazd 1,5-2 godziny Praca od 6-18 lub od 6-9:30 w zależności od widzimisie pracodawcy Traktują ludzi jak roboty Opłata za buty i 3 koszulki 50 Euro!! Ludzie: Większość ludzi których poznałem miała na sowim koncie wyroki w Polsce. Pracownicy traktowani są jak powietrze. Mieszkanie: Domek letniskowy (3 pokoje 2-osobowe) wszędzie wilgoć} miejscowość nazywała się Blitterswijck Wynagrodzenie Wróciłem do Polski niespełna miesiąc temu, do tej pory nie dostałem swoich uczciwie zarobionych pieniędzy. Dzwoniłem do głównego biura w Venray tam nic nie wiedzieli, kazali zadzwonić do Opola, w Opolu poinformowano mnie że należy dzwonić do Venray. NIE POLECAM!!!!!! A rzad holenderski i reszta wladz lokalnych przymyka na to oko bo po co !!!Kogo to interesuje ale ostatnio najwazniejsza sprawa było ze ci obcokrajowcy co pracuja w holandii maja sie uczyc holenderskiego i sami maja zaplacic za te kursy smiech na sali!!!Jak ostatnio byla afera w Holandi o tym ze przysluguje iles metrow na osobe i zaczely sluzby holenderskie przeprowadzac inspekcje firm w holandi sam bylem swiadkiem jak to wygląda!!!Oczywiscie w firmie dostali cynk i nawet gostek dosc w porzadku na zlosc chcial oprowadic i pokazac te najgorsze domki to sie okazalo ze oni jak by tego ie widzieli a wchodzili do najlepszych i zadbanych .Okazalo sie ze wszystko jets ok a naprawde to na 10 domkow 3 spelnialy jako tako norme !!! wyrobnik - 29-12-2007, 10:55 a ja mam tez pytanie. może ktoś się orientuje jak wygląda sprawa zwrotu kosztów dojazdu do pracy. w umowie o prace istnieje zapis iż pracodawca pokrywa koszty transportu a w umowie wynajmu lokalu jest zapis iż koszt wynajmu mieszkania obejmuje także opłaty z tytułu dojazdu do pracy. jeżeli ktoś sam wynajmie mieszkanie to firma może zawozić do pracy, jednak trzeba płacić im 5e dziennie. w tej kwestii pytałem prawnika z innej firmy i stwierdził, że jest to zapis martwy, bo zależy od firmy jak to interpretują. manager z firmy na O steirdził ze taki zapis jest konieczny bo firma czesto organizuje wycieczki, zawody, spotkania tak ze jest to konieczne, bo jak mogliby potrącić za taką impreze, jeżeli by nie było w/w zapisu. jak sam wynajmiesz mieszkanie, to musisz sobie zagwarantować dojazd, nie zwrócą ci. często na złość zmieniają ci firmę odległą o 100 km od miejsca, gdzie wynajmujesz mieszkanie. a więc powracam do pytania: czy jesteśmy w stanie jakoś wyegzekwować zapis w umowie o pracę gdy zrezygnowaliśmy z wynajmu mieszkania od firmy na O. HappyHardcore - 29-01-2008, 6:24 Widzę że temat trochę przymarł ale ja również chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami co do pracy dla Otto.Wyjechałem w październiku 2007,oczywiście w biurze obiecywano złote góry a rzeczywistośc zweryfikowała już parę dni później...Po dojeździe do Venray w sobotę okazało się że będę mieszkał w Laarbruch (zainteresowani wiedzą o co chodzi).W pokoju który dostałem wciąż były ślady obecności poprzedniego lokatora (puste butelki po wódce,buty,pełen śmietnik etc.).Przez miesiąc pracowałem w jednym z centrów logistycznych w Venray gdzie praca była całkiem znośna pod warunkiem że w ogóle była :).Po miesiącu próśb o przeniesienie do cywilizacji przeniesiono mnie do Den Bosch i ten okres wspominam bardzo pozytywnie.Chyba najlepszy hotel jaki oferuje Otto.Przyjemne miasto,więc było co robic z wolnym czasem.Z pracą było w miarę w porządku,pomijając fakt że nieraz kończyliśmy o godzinie jedenastej pracując od szóstej a przez tydzień mieliśmy po 25-30 godzin zamiast obiecznych w polskim biurze 40.Zatem faktyczne miesięczne zarobki przeważnie nie były wyższe niż 600 euro z cotygodniowych zaliczek,które owszem firma regularnie wypłacała.Będąc w Den Bosch myślałem że już wszystko będzie ok do końca kontraktu.Pewnego wieczoru do pokoju wszedł manager i powiedział że mam godzinę na spakowanie swoich rzeczy i wyjeżdżam do Noordwijk.Powodu konkretnego nie poznałem nigdy.Po zajechaniu na miejsce zaczął się koszmar.Trafiłem do hotelu w którym nie otwierały się okna,managerem był mocno ograniczony facet który łaził po całym ośrodku z tępym gburowatym ochroniarzem i wlepiał kary pieniężne i tzw.żółte kartki praktycznie za nic osobom które mu nie pasowały.Do pracy na szóstą wyjeżdżaliśmy o czwartej.Pokój był czteroosobowy o metrażu około 4 na 4 metry z jedną szafą,dwoma łóżkami piętrowymi i rurą wystającą ze ściany którą ktoś dumnie nazwał prysznicem.Kiedy w łazience spaliła się żarówka pan manager powiedział "idzcie do blokkera i sobie kupcie,ja mam ważniejsze sprawy na głowie".To samo słyszałem kiedy pytałem się o miesięczne rozliczenia,tzw solarisy (przez okres trzech miesięcy dostałem jedno).Na decyzję o przyznaniu urlopu czekałem ponad trzy tygodnie zamiast obiecanych pięciu dni.Trzy dni przed wyjazdem na urlop okazało się że zostałem wyrzucony w trybie natychmiastowym za rzekome łamanie zasad wynajmu mieszkania.Podobno nie miałem nic płacic,żadnych kar etc., tym bardziej że nikt mnie nie złapał za rękę na niczym niedozwolonym.Nie dostałem wypłaty za ostatni tydzień pracy,nie dostałem też należnego dodatku urlopowego i zdrowotnego który miał byc wypłacany w 52 tygodniu.Od powrotu do Polski trzy tygodnie temu nadal nie zobaczyłem moich dwóch miesięcznych rozliczeń ani pieniędzy które zarobiłem,kiedy dzwonię do polskiego biura pani każe mi załatwia w Venray.Nikt nic nie wie.Na obecną chwilę firma jest mi winna ponad 600 euro i wydaje mi się że są małe szanse na to że uda mi się odzyska pieniądze na które przecież zapracowałem.Jeśli ktoś był w mojej sytuacji i wie w jaki sposób mogę odzyskac od firmy swoje pieniądze proszę o kontakt.Mój mail happy_hardcore@wp.pl A osobom które choby zastanawiają się nad wyjazdem do Holandii z Otto od razu mogę szczerze odradzic.Nic dobrego Wam z tego nie przyjdzie.Firma nie traktuje nas jak ludzi tylko jak woły które robią co mają robic nie mając nawet prawa do zabrania głosu w sprawach które bezpośrednio ich dotyczą.Pozdrawiam sceptyq - 19-02-2008, 9:18 Nowe komentarze, jeden pozytywny: czy ktoś z łotto jest mi w stanie wyjasnic,czy 'duin en dall' w noordwijk to hotel,a może zajebisty osrodek kurwa wypoczynkowy.Moim zdaniem psy w schronisku żyją w lepszych warunkach. Wszystko co tu ludzie piszą zdarza się.Ale takie przypadki są wszędzie nie tylko w OTTO!Ja pracuję w Holandii przez firmę OTTO już rok i na pracę ani na mieszkanie nie mogę narzekać.Mieszkam nad morzem do pracy dojeżdżam 10 min.Zarobki też są dobre,zarabiam ponad 1000 euro na rękę za 8 godzin pracy.Otto to dobrze zorganizowany system pracy no cóż wpadki zdarzają się wszędzie. W 2007 pracowałem dwa miesiące z OTTO i mogę powiedzieć tylko, że miałem dużo szczęścia. Robotę miałem cały czas (Van Dijk - pakowanie książek), do tego nawet lekką i przyjemną, pomimo, że przez pierwsze tygodnie pracowaliśmy mniej niż 40h tygodniowo, to za właśnie tyle dostawaliśmy wypłątę, nie rozdzielono nas z dziewczyną i znajomymi, ale... Jak mówię, to tylko kwestia szczęścia, codzienny strach, czy się roboty nie straci, czy nie przeniosą Bóg wie gdzie (w końcu z domku wywalili i przewieźli na drugi koniec kraju), żadnych dokumentów, z nikim kontaktu, nikt nie wie o co chodzi. Okropność. Wiele osób w ogóle nie dostawało pieniędzy, a o salarisach można zapomnieć. Bałagan, jaki tam panuje po prostu w głowie się nie mieści. Sam nie wiem jakim cudem nie zostałem oszukany (za bardzo) i nie mam na co narzekać (no, może oprócz nerwów jakich się najadłem). Wszystko o czym piszecie, to prawda. Przekonałem się o tym na własne oczy, choć ja ze znajomymi mieliśmy 'farta', jako jedni z niewielu. OTTO - nigdy więcej. Heeej!! Mieszkam niedaleko lotniska w Weeze, gdzie jest Baza tego badziewiarstwa, czyli OTTO, co prawda nigdy z nimi nie mialem nic wspolnego, ale po przeczytaniu tych wszystkich komentarzy wiem jedno, ze jest to syf i sam mialem kilka przykladów, po pierwsze BUSY ktore zapierdalaja non stop kiedy wracam z pracy, nawet i o 2 w nocy, wiec domyslam sie ze cos jest nie tak, bylem kilka razy tam i pokazywalem znajomym te piekne kolchozy ktore znajduja sie na terenie lotniska w Weeze,Niederrhenin, Niemcy ;) (tak tylko dla scislosci), wydaje sie ze nawet ludzie maja tam dobrze, ale nie chcialbym sie tam znalezc, moze ktos tam mieszka i chcialby kiedys wyskoczys z jakims lokalnym towarzystwem na browaara ? (tylko kobiety ;)) Chciala bym wam podac informacje o najgorszej mozliwej do wyboru firmie OTTO mysle ze nie wazne jest gdzie ona ma placowke bo to i tak ta sama firma. Postanowilam z niej wyjechac mimo zlych opini przecztanych na roznych forach internetowych poniewaz zaskoczylo mnie to ze ktos nazekal na ta forme a i tak jechal tam 2 lub 3 raz tego nie rozumialam. Gdy trafilam na miejsce gdzie mialam mieszkac bylam zadowolona trafil mi sie najlepszy budynek ale z praca bylo juz gozej. Codziennie miedzy godzina 20 a 21 trzeba bylo isc na tzw. wiate u nas inaczej przystanek autobusowy i parzyc czy jestem na liscie zwiazanej z praca i gdzie ide do tej pracy. Jesli sie dowiedzialas ze szlas to mozna bylo sie cieszyc ale nie na dlugo poniewaz nastepnego dnia znow sie szlo na przystanek i znow sie patrzylo na liste czy sie idzie do pracy i tak codziennie. Po tygodniu dowiedzalam sie ze ide na popoludnie z dojazdem bylam w domu na godzine 1 w nocy gdy poszlam na przystanek dowiedzalam sie ze mam isc do pracy na rano tak wiec mialam jakies 3 godziny snu. Po 3 tygodniach postanowilam zrezygnowac z umowy. Witam:) Moj komentarz jest jeden. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Pracowałam w firmie Otto wiele razy i szczerze powiem nigdy sie nie zawiodłam, oczywiście zdarzało sie, że kilka razy byłam bez pracy ale w koncu jestesmy pracownikami tymczasowymi i taka rzecz moze sie zdarzyc. Podczas mojego pobytu zauważyłam ,że najwiecej do powiedzenia mialy te osoby , którym tak naprawde nie chcialo sie pracować. Coz bez pracy nie ma kołaczy. A co do warunków mieszkaniowych uwierzcie sa gorsze.Ja akurat mieszkalam prawie w kazdym osrodku, najdlużej na tych tzw.koszarach larbruch. Mnie to akurat odpowiadało:pojedynczy pokoj przynajmiej nie trzeba słuchac czyjegoś chrapania:) pozdrawiam i zachecam do zaryzykowania i wyjazdu. czarnaewa - 09-03-2008, 8:53 Mamy nowy komentarz do materiału o OTTO: to wszystko klamstwo co wy piszecie na temat otto ja tam pracowalem wlasnie we venray i byly dobre warunki mieszkaniowe kazdy mial osobny pokuj wspolna kuchnia zarobki byly dobre ja tez nie dawno wrucilem do polski a ci co pisza to zostali wyzuceni za alkochol bo wypili za duzo i wyzucili ich a bylo muwione za alkochol zostaniecie wyzuceni tak ze nie wieszcie im to wszystko klamstwa i wracam spowrotem do holandi i bede dalej pracowal we firmie otto az do renty pozdrawiam was napisal roman 07.03.2008 jesli ktos chce sie wiecej dowiedziec o tej firmie to piszcie na moje gg1688746 ja pracuje juz piec lat i do dzisiaj nie nazekam pozdrawiam. CichyBob - 03-05-2008, 11:43 ludzie jada tam pracowac a nie mieszkac w super warunkach ... zapewniam ze niejednokrotnie maja tam lepsze warunki mieszkaniowe niz w polsce ale oczywiscie kazdy narzeka ... tak jak ktos wyzej napisal Ci ludzie ktorym sie nie chce pracowac tylko jada palic trawe i pic to najwiecej narzekaja ze zostali za nic wyrzuceni i tak dalej ... co z tego ze palenie trawy jest w holandii dozwolone? to my jestesmy w holandii goscmi i powinnismy sie dostosowac do warunkow jakie tam panuja a nie oni do naszych a jakby na to nie patrzec to holendrzy nie toleruja pijakow i jaraczy trawy ... pozdrawiam serdecznie siedze w holandii od kilku lat w konkrunencyjnej firmie na ktora na tym forum tez ludzie narzekaja a wystarczy byc sumiennym i pracowitym zeby w tym kraju cos osiagnac :) Mariusz82 - 06-05-2008, 1:53 CichyBob, popieram. Nie wiem co jest z ludźmi, ale praca za granicą to nie jest "wycieczka", która polega na zwiedzaniu. Osoby, które w życiu nie pracowały fizycznie, bądź w jakikolwiek sposób unikały takiej pracy zawsze będą narzekać i wypowiadać się źle o pośrednikach. Nie wystarczy juz tylko sprawność fizyczna, manualna liczy się również podjecie do tematu. NIECH NIKT NIE LICZY, że z granicą czekają na Nas - emigrantów - z otwartymi rękami. Jedziecie pracować - często fizycznie wiec nie oczekujcie ze będziecie mieszkać w hotelu 3 gwiazdkowym. Ja rozumie zdążają się przypadki gdzie ludzie a poniżani, a warunki w jakich mieszkają są powiedzmy "okropne". Nie rozumie wypowiedzi oczerniających agencje bez solidnych podstaw! Dario - 26-05-2008, 8:11 OTTO hm pracowalem w 3 agencjach pracy odkąd Polska weszla do UE ale tak zorganizowanej mafii jeszcze nie spotkalem. Po 1 umowa jest tak skonstruowana ze nie masz wyjscia innego jak powrot do kraju z kara 500 euro i wiecej poniewaz ostatniego solarisa Ci nie przysla jesli sam sie nie udasz do biura w holandii ( mają ogromne pole mamerwu do oszustw) po2 rzadko kiedy masz 40 godz w tygodniu ( chyba ze w fabryce zrobisz dobre wrazenie i ktos z fabryki bedzie o Ciebie walczyc zebys to Ty a nie inny przychodzil do pracy, nie masz godzin nie masz kasy a za mieszkanie 68 euro tygodniowo po 3 sytsem kar po 50 euro jest tak skonstruowany ze kradna Ci 50 euro np za wydumany przez menadzera parku nieporzadek w pokoju ( kiedy co i jak to bylo stwierdzone nigdy nie dojdziesz) kontrole w pokojach sa przeprowadzane pod Twoja nieobecnosc!!!!!!! po 4 jakies tam menadzerki ktore sa Twymi opiekunami w pracy he he he nie chcem ich okreslac slowami poniewaz jestem dobrze wychowany ale to to co ma byc Twym opiekunem to jest Twoj wrog nr 1 a Ty jestes taka kula u nogi u jej nogi jeszcze zdziwiona ze masz jakies pytania PO 5 znajomki menadzerow pija palą jonty i im nikt niczego nie robią widzialem na wlasne oczy jak przyjezdzal bus po pracy i nie mogli wyjsc z busa tacy byli "zmeczeni" albo innaczej rano kontrola alkomatem (pochwalam) i u dwoch po 0.8 okolo stwierdzenie menadzera parku tylko mi dzis juz piwka nie pijcie do 12 , na drugi dzien znowu kontrola u innego stwierdzono 0.55 i zjazd do domciu biedak nie wozil z polski cygarow menadzrem i nie kablowal NA POWYZSZE MAM DOWODY DLA OTTO TO JEST POWYZSZE NORMALNE , BO IM CHODZI O ZLAMANIE PSYCHIKI CZLOWIEKA I ZEBYS SIEDZIAL CICHO I GRZECZNIE WYKONYWAL POLECENIA I POSLUSZNIE KABLOWAL NA KOLEZANKI I KOLEGOW POZDRAWIAM BYLYCH OTTOMANIAKOW marcin-tomczak - 11-06-2008, 3:25 Witam, Ja w zeszłym roku byłem w Otto 3 miesiące - Laarbruch. Powiem tak.. Jeśli trafisz na dobrą stałą prace, nie pijesz, wstajesz do roboty i robisz co do Ciebie należy, to masz szanse wrócić zadowolony. Jak trafisz na lipna robote, to nie masz czego tam szukać. Warunki jakie oferuje otto za 68 eu są conajmniej kiepskie. Dojazd do pracy, który gwarantują również czasem zawodzi - trzeba sporo czekać- nie wspominając o aferze pijanych kierowców sindbadowskich. Ja mimo wszystko - mając już sofi - jadę w tym roku. jak będzie oki i robota, którą chcę, to zostaję, jak nie - nic tam po mnie. Osobiście jednak poprzednie wakacje miło wspominam. Typów z pod ciemnej gwiazdy jest sporo, ale jest też sporo wartościowych ludzi, z którymi kontakt mam do dziś. Trzeba też pamiętać o jednym - tam sie jedzie do pracy, a nie na urlop. Pozdrawiam i życze powodzenia czarnaewa - 25-06-2008, 2:03 DLA OTTO TO JEST POWYZSZE NORMALNE , BO IM CHODZI O ZLAMANIE PSYCHIKI CZLOWIEKA I ZEBYS SIEDZIAL CICHO I GRZECZNIE WYKONYWAL POLECENIA I POSLUSZNIE KABLOWAL NA KOLEZANKI I KOLEGOW Czytam sobie dzisiaj Praca i zycie za granicą. Jest tam artykuł o pracy w Holandi w centrum logistycznym Adidasa. Ludzie sobie fajnie pracuja, chwalą sobie warunki lokalowe, mają internet, basen, fitnes club itp Czytam czytam i na końcu pisze że redakcja gazety dziekuje firmie OTTO Work za umozliwienie przyjżenia się pracy polaków w Holandii. Myślę sobie niezłe jaja. Po chwili znam już rozwiązanie zagadki, przecież OTTO reklamuje się w tej gazecie. terri - 25-06-2008, 12:35 Po calym Krakowie wisza ulotki OTTO. Prosze przeczytac watki o tej wspanialej firmie, zanim podejmiecie jakiekolwiek decyzje. Nie do nas pozniej z placzem. Dario - 26-06-2008, 1:18 witam , wiem od kolegow z otto ze w na przelomie maja i czerwca przebywali dziennikarze z czolowych z czasopism i dziennikow polskich ZA DARMO!!!!! i bardzo sobie chwalili a ulokowali tychze pismakow w najlepszych warunkach i pokazali 1 !! firme Adidas gdzie pracuja niewolnicy z polski w barwach Otta , tak sie teraz przekupuje tzn sponsoruje artykuly przyjazne o Otto. I jeszcze 1 info ze ostanio przyjechalo duzo slowaczkow i duzo tez odjezdza po 1 wyplacie i szukaja dalej , jak sie dacie to marny was los na 6 miesiecy czarnaewa - 26-06-2008, 11:16 tak sie teraz przekupuje tzn sponsoruje artykuly przyjazne o Otto. To by się zgadzało bo coś mi właśnie w tym artykule nie pasowało. Ja rozumiem że może być napisany optymistycznie lecz ten rysował OTTO bardzo bardzo idealistycznie. Wszelkie możliwe rozrywki i zadbane mieszkanka. Fajnie by było jeśli to jest rzeczywisstość tylko dlaczego tylu pracowników ma odmienne zdanie? Dario - 26-06-2008, 1:08 witam , poszukuje adwokata w holandii co by sie podjał sprawe p/ OTTO , tego polaka co sie oglaszał na innym forum skreslilem poniewaz przyjmuje sprawy p/ otto a potem przeciaga (mi od lutego) sprawe, chyba jest cichym wspolpracownikiem tej agencji , jezeli ktos by znal dobrego prosze o pomoc harp - 26-06-2008, 1:25 witam , poszukuje adwokata w holandii co by sie podjał sprawe p/ OTTO , tego polaka co sie oglaszał na innym forum skreslilem poniewaz przyjmuje sprawy p/ otto a potem przeciaga (mi od lutego) sprawe, chyba jest cichym wspolpracownikiem tej agencji , jezeli ktos by znal dobrego prosze o pomoc w przypadku OTTO stary wybacz ale mala cywilna sprawa??? moim zdaniem nie tedy droga ich prawnicy zarabiaja tyle co jeden Sad Rejonowy do kupy wziety i wiem co mowie , ale w grupie?zreszta rob jak uwazasz, podaje ci naprawde dobrych prawnikow znam goscia i jest niezly /ale do tanich nie nalezy/ http://www.polenconsulting.com/ czarnaewa - 26-06-2008, 2:53 na przelomie maja i czerwca przebywali dziennikarze z czolowych z czasopism i dziennikow polskich ZA DARMO Zacytuję fragment z artukułu o którym pisałam wczesniej, z dwutygodnika Praca i życie za granicą nr 12 z tego roku: Nie samą pracą człowiek żyje Aby nasi rodacy jeszcze bardziej zasymilowali się. Z holenderskim środowiskiem, pracodawca zapewnia im rozrywki w wolnym czasie oraz dba o poziom znajomości języka niderlandzkiego u Polaków. Pracownicy do dyspozycji maja, kino, kawiarenkę internetową, fitness club, basen, akademie Języków obcych. Nie nudzimy się po pracy! - zapewniają wszyscy rozmówcy. Pod tekstem podpisała się pani Joanna Mysińska Na końcu podziękowania dla OTTO: Kod: Dziękujemy firmie OTTO Work Power za umożliwienie przyjrzenia się pracy Polaków w Holandii. Na zdięciu które przedstawia jakieś pomieszczenie rozrywkowe widnieje podpis: Emigracja zarobkowa nie musi być nudna. Zwierzchnicy zapewniają swoim pracownikom miejsca i okazje do rozrywki W tym samym numerze całostronicowe ogłoszenie OTTO które zapewne troszkę kosztuje: ![]() walassios - 26-06-2008, 7:31 witam mialem nieprzyjemnosc kontaktu z otto - chcialem wyjechac do NL do pracy , wszystko bylo ok, zadzwonilem, umowilem sie, przeszedlem testy - OSOBOWOSCIOWE (!?!?!?!?) i z j. angielskiego, kazano czekac na telefon i po tygodniu zadzwoniono ze mamy wyjazd i trzeba przyjechac podpisac umowe......... dzien przed wyjazdem do wawy PRZEZ PRZYPADEK znalazlem cala strone wpisow z BARDZO ZLYMI oponiami o tej agencji i jadac tam nastepnego dnia (dzisiaj, tak wlasnie wrocilem po calym dniu podróży) bylem wyczulony na to co pisali ludzie w internecie i okazalo sie ze umowa zawiera takie ciekawe wpisy: NAKAZ POUFNOSCI CO DO UMOWY I PRACY W NL ZAKAZ PRACY U INNYCH PRACODAWCOW W NL PODCZAS TRWANIA UMOWY Z OTTO STAWKA 7,4E (OBIECYWANO NAM 8,4 - NAWET KIEDY MIALEM UMOWE W RECE PANI Z AGENCJI UPARCIE TWIERDZILA ZE BEDZIEMY NA MIEJSCU ZARABIAC 8,4E) ZAPISANA W UMOWIE KWOTA POBRANA ZA DOJAZDY I MIESZKANIE (PO OKOLO 60E ZA TO I ZA TO POMIMO ZE DEKLAROWALEM ZE JADE SAMOCHODEM I SAM BEDE DOJEZDZAL TO STWIERDZIALA ZE MUSZE POWIEDZIEC O TYM MANAGEROWI NA MIEJSCU, POWIEDZIALEM NIECH TO WYKRESLI Z UMOWY, ODPOWIEDZ: NIE) UMOWA JEST Z HOLENDERSKIM OTTO - WSZYSTKO CO W NIEJ ZAWARTE PODLEGA POD HOLENDERSKIE PRAWO PRACY (I JAK COS NIE TAK TO NIE POGADASZ SOBIE Z HOLENDERSKIM SADEM - MAJA CIE W KIESZENI) NIE MA ZAGWARANTOWANEJ ILOSCI GODZIN PRACY W TYGODNIU ( A Z TEGO CO CZYTALEM NA FORACH DAJA TYLE TYLKO ZEBY OPLACIC ICH MIESZKANIE I DOJAZDY NA KTORYCH ZARABIAJA) WYPLATY NIE SA TYGODNIOWE - WYPLACAJA TYLKO ZALICZKI - 150E I TO TYLKO W WYPADKU KIEDY WYPRACUJESZ EKWIWALENT PRACY WARTY 150E (PEWNIE NIE DADZA TYLE BY NIC NIE PLACIC) - TEORETYCZNIE PO MIESIACU MA SIE DOSTAC WYPLATE PRAWDZIWA.......CZYLI SUME WSZYSTKICH POTRACEN I "ZAROBIONYCH PIENIEDZY" UMOWA JEST BARDZO SKOMPLIKOWANA, LICZY OKOLO 25 STRON + ZALACZNIK ZBIOROWEGO UKLADU PRACY CZY COS TAKIEGO - POWIEDZIELI NAM ZE TO TYLKO KSIAZECZKA Z INFORMACJAMI A JEST ZAPIS W UMOWIE ZE JEST TO ZALACZNIK I JEST ON CZESCIA UMOWY, W DODATKU PRACA DLA OTTO JEST PODZIELONA NA 3 OKRESY, OKRES A B C A NA KONIEC NAJLEPSZE: ZA ZLAMANIE KTOREGOS Z POSTANOWIEN UMOWY : 1000 EURO KARY, ZA UNIKANIE OD ZAPLATY DODATKOWE 500E KARY........... jak dla mnie masakra, bylem juz za granica z posrednictwa ale zeby az takie rzeczy miec w umowie? eh........ oczywiscie podziekowalem .............. i NARA....... kosztowalo mnie to 2 tygodnie oczekiwan, mase telefonow i 600km samochodem = 200 PLN................. terri - 26-06-2008, 7:42 Dziekuje, ze napisales o swojej przygodzie z Otto. >>>>kosztowalo mnie to 2 tygodnie oczekiwan, mase telefonow i 600km samochodem = 200 PLN. ...Ale moglo to wszystko kosztowac wiele, wiele wiecej. I nastepny przyklad jak Otto dziala - ladnie, no ladnie. Dario - 26-06-2008, 11:43 szczesliwy ze tylko stracil tylko 200zl, gratulacje Twej przytomnosci umyslu przy podpisywaniu umowy . Pytanko jaki masz zawod to moze by sie cos dalo zalatwic w holenderskiej agencji ale za inne pieniadze i traktowanie harp - 27-06-2008, 8:59 Kto z kim przystaje takim sie staje /mysle tu o prtnerach proponuje jakiegos zbiorowego maila z fotkami , mysle ze jak partnerzy zobacza co to jest to ich wywala ze stwowarzyszenia? zawsze to jakis kroczek zreszta sami zobaczcie bo mi sie serce kraje http://www.saz.org.pl/?p=art&id=3 harp - 27-06-2008, 9:06 witam , poszukuje adwokata w holandii co by sie podjał sprawe p/ OTTO , tego polaka co sie oglaszał na innym forum skreslilem poniewaz przyjmuje sprawy p/ otto a potem przeciaga (mi od lutego) sprawe, chyba jest cichym wspolpracownikiem tej agencji , jezeli ktos by znal dobrego prosze o pomoc i jeszcze chcialem dodac zobacz jakie maja lobby, mysle ze Holandia odpada ale w Polsce mozna by bylo powalczyc, milej lektury zycze http://www2.ottoagency.pl/o_nas.php walassios - 27-06-2008, 10:14 aha, zapomnialem dodac: 10 000 euro kary za okupowanie mieszkania po wypowiedzeniu umowy i nie pamietam ile ale ogromna suma za uszkodzenia w mieszkaniu to pewnie po to zeby latwo bylo kogos usunac pod grozba wysokiej kary aaa zapomnialem!!!!! i jeszcze jest jakas umowa na ubezpieczenie z jakas holenderska firma............. po co? pewnie po to zeby nie wyrabiac sofi a byc ubezpieczonym - czyli pewnie maja uklad z ta firma po prostu to nie wyglada mi inaczej niz legalizacja obozu pracy................ taki jak we wloszech, tylko nie zastraszaja pistoletem tylko karami w setkach euro i brakiem pracy najlepsze bylo to ze jeszcze mieli do mnie pretensje ile oni musieli pracy wlozyc w to zeby mi zalatwic ta prace i w ogole..................... jak bylem w UK to wszystko bylo inaczej: agencja kojarzy ludzi sciagnietych z polski z lokalnymi landlordami, masz mieszkanie, agencja moze zalatwic busa do pracy dla grup pow. 5-6 osob a jak ktos chce to moze jechac do pracy samemu, pociagiem, autobusem czy tam czymkolwiek chce , podpisujesz prosta umowe w PL i na miejscu umowe z lokalna agencja pracy, zapewnione 40godzin/tyg przez miesiac zebys mial $$$ na jedzenie mieszkanie - placisz je landlordowi - agencja nie ma nic do tego (wiekszosc ludzi jedzie z 2000-3000 PLN pozyczkami, w razie niepowodzenia maja po powrocie z klopotami 1500-2000PLN kredytu wiecej i w PL czeka ich po prostu zalamanie finansowe i psychiczne....) ja nie wiem jak wyrahowanym zimnokrwistym sq***********rw**** trzeba byc zeby uczciwemu czlowiekowi ktory bierze pozyczke ,jedzie do obcego kraju , godzi sie pracowac w gorszych warunkach niz lokalni mieszkancy i jeszcze jest tak brutalnie obdzierany ze skory............... [ Dodano: 2008-06-27, 16:19 ] CichyBob, popieram. Nie wiem co jest z ludźmi, ale praca za granicą to nie jest "wycieczka", która polega na zwiedzaniu. Osoby, które w życiu nie pracowały fizycznie, bądź w jakikolwiek sposób unikały takiej pracy zawsze będą narzekać i wypowiadać się źle o pośrednikach. Nie wystarczy juz tylko sprawność fizyczna, manualna liczy się również podjecie do tematu. NIECH NIKT NIE LICZY, że z granicą czekają na Nas - emigrantów - z otwartymi rękami. Jedziecie pracować - często fizycznie wiec nie oczekujcie ze będziecie mieszkać w hotelu 3 gwiazdkowym. Ja rozumie zdążają się przypadki gdzie ludzie a poniżani, a warunki w jakich mieszkają są powiedzmy "okropne". Nie rozumie wypowiedzi oczerniających agencje bez solidnych podstaw! z drzewa spadłeś??????? jaki 3 gwiazdkowy hotel czlowieku, jak placisz kase to wymagasz, jak wala po 60e za tydzien z wyplaty to na pewno nie za stodołe, jak uwazasz ze jest tam tak pieknie to wy***** tam , mieszkaj z zulami , spij na obesranym materacu i kąp się w rzece [ Dodano: 2008-06-27, 16:25 ] ...............a wystarczy byc sumiennym i pracowitym zeby w tym kraju cos osiagnac :) nie mam zamiaru tyrac rok czasu za talerz zupy żeby mnie jakiś tłuk (kapo) docenił Dario - 27-06-2008, 9:36 witam poraził mnie zysk 100 mln euro rocznie planuje OTTo wydusic z pracownikow najemnych w biezacym roku (http://www2.ottoagency.pl/o_nas.php) wiecie co to oznacza i tak jest bo koledzy co zostali w otto mowia ze juz dluzej nie mozna wytrzymac PRZERAŻAJĄCE [ Dodano: 2008-07-04, 00:21 ] z prasy holenerskiej cytuje:\Targi pod haslem "lepsza praca" to inicjatywa CNV, OTTO WOrk Force, BGA,i Federacji Pracodawcow Nederland .....Targi mialy na celu pomoc w walce z nieuczciwymi biurami pracy i wskazac polakom takich pracodawcow i posrednikow ktorym mozna ZAUFAC DOBRE CO juz otto wszystko robi zeby nalapac kolejnych pracownikow ale juz w holandii z polski chyba malo co wyjezdza pozdrawiam sceptyq - 18-08-2008, 9:01 Nowy komentarz z oszukany.pl Można powiedzie wiele rzeczy o OTTO, ale wszystko zależy od człowieka który wyjeżdża. Nie można mówić samych złych rzeczy. Co do konkretów to OTTO jest dużą firmą zatrudniającą około 2000 pracowników to chyba nie znaczy że każdego będzie całowało po rękach. Kontrole owszem są ale czy komuś coś zginęło. Raczej mają na celup oszukiwanie narkotykow i innych dewiacji. Pozatym mieszkacie w Hotelu - właściciel ma prawo kontrolować swoją własność. Jedyne co może przeszkadzać, to wkurzający ludzie i szybko mażna się nauczyć rozpoznawać dobrych i złych. Ja w otto spędziłem niedawno 11 miesięcy i wiem że niekiedy jest ciężko wytrzymać. Ale za to miałem pełną wolność i pieniądze aby z niej korzystać. A pamiętajcie bałagan jest taki na jaki sami sobie pozwolicie. Najgłośniej zawsze krzyczą ćpuny i inne niedorajdy, którym nie pozwolili śmierdzieć tak jak sobie tego życzą. Pozdrowienia dla uczciwej załogi co sie nie daje łatwo. Ja zawsze byłem zdania że zawsze warto pojechać spróbować. O ile się niemylę pierwszy miesiąc daje szansę rezygnacji bez konsekwencji. Pozatym zaletą jest to, że nikt od Was nie chce pieniędzy jedyne ryzyko to zakup biletu. Nikt nikogo nie więzi. I jeszcze jedno. Jeżeli traficie na 'zły' domek, albo blok zwróccie się do managera aby was przeniósł gdzie indziej. Bo wiem że niektóre domy, a nawet piętra to niebo i ziemia. I tak imprezowicze ciągną do imprezowiczy, normalni do normalnych i jakoś to trwa. Rzeczywiście dużo osób przyjeżdża do OTTO i rezygnuje, ale mało gdzie wszystko jest zrobione za Was - nie musicie się martwić o nocleg i dojazd do pracy - to macie. O reszcie pomyślicie później jak już się (zaakomodujecie:) Fajnie by było gdyby przyjechało troszkę 'normalnych' ludzi bo wtedy zawsze łatwiej żyć ; ) redzia - 17-09-2008, 12:46 oj.. czytam Was moi mili i zastanawiam sie czy tak naprawde ktos z was byl zatrudniony przez firme posredniczą?? niestety takie sa realia.. jedziemy tam do PRACY a nie na wakacje,pracuje w OTTO juz kilka miesiecy,prawda jest ze czasem ma sie wolny dzien , ze pracy nie ma.. ale tak naprawde kogo obchodzi gdzie sie pracuje skoro i tak zarabiasz pieniadze? mysle,ze wszystkie agencje sa takie same; zatrudniaja ludzi do POMOCY ,wiec raczej nie na stale.. a co do warunkow mieszkaniowych... ja mieszkam juz na 3 osrodku i nie narzekam--- nikt z was chyba nie mieszkal w hotelu pracowniczym ,oddelegowany do pracy[chocby w polsce] tak wiec uwazam za niesluszne oskarżenia ,ze OTTO jest calkiem niekompetentna firma. pozdrawiam czarnaewa - 17-09-2008, 2:51 nikt z was chyba nie mieszkal w hotelu pracowniczym Zdziwiłabyś się w ilu miejscach mieszkałam. Prze 8 lat za garnicą troszke sobie popracowałam i pomieszkałam. I znam zapewnienia o super warunkach Nie ma to zresztą nic do znaczenia. Jeśli agencja zapewnia cię że bedziesz mieszkała w super warunkach to muszą być conajmniej dobre, nie uważasz? Jeśli przed wyjazdem cię zapewnia że bedziesz pracowała minimum 40 godzin tygodniowo to ma być co najmniej 40. A jeśli może się zdażyć że poprostu pracy nie ma dla wszystkich i bedą przestoje to też muszisz o tym wiedzieć przed wyjazdem a nie po bo jada tam do pracy zarobić a nie na wakacje , jeśli w mieszkaniach chwilowo wystapił grzyb, kiła i malaria to poprostu trzeba przed wyjazdem to wyraźnie zaznaczyć. Jakie to proste, co nie? Jeśli wychodzisz za faceta to kiedy powinenaś się dowiedzieć że jest dajmy na to niepłodny, przed czy po ślubie? Ale po co takie otto ma kogokolwiek informować jak może być na miejscu. Niech jelenie jadą i sami się przekonają Najwyżej wrócą. Dlatego prośba do wszystkich, róbcie zdięcia, skanujcie umowy, wtedy czarno na białym widać jak miało być a jak było. Tak więc nieszłusznie oskarzasz ludzi o nieszłuszne oskarzanie otto. Przyznam że niektórzy szukaja dziury w całym ale to się zdarza. redzia - 17-09-2008, 3:38 czarnaewa..coz, te wszystkie dane sa w umowie. Nikt nie napisal ,ze bedziesz pracowac 40 godzin tygodniowo, a ze warunki za jakie sa.. ja ich nie bronie,ale obiektywnie patrzac na propozycje jakie maja dla polakow wszystkie firmy posrednictwa pracy, ta jest nad wyraz sumienna:) zawsze mozesz liczyc na odtracenia w terminie..haha ale... trzeba tez wiedziec ,ze inni sa mniej wyplacalni, moze co poniektorzy trafili na okres wakacyjny, moze naprawde nie bylo pracy na tyle.. a co do tego ze powinno byc wszystko w umowie.. JEST ,tylko trzeba dokladnie ja czytac,a poki nie jest sie na miejscu i nie zna sie podstawowego slownictwa,taka umowa jest malo zrozumiala. Najczesciej dopiero w Holandii dowiadujemy sie ,ze osrodki to dosc czesto nieciekawe miejsca,ale...... jesli ktos potrafi zyc i porozumiewac sie z innymi bedzie mogl tam zyc i zarabiac.. terri - 17-09-2008, 4:12 Jeśli wychodzisz za faceta to kiedy powinenaś się dowiedzieć że jest dajmy na to niepłodny, przed czy po ślubie? ...To mnie zabawilo. Tylko jak to mozna sprawdzic? Szukac inne kobiety z ktorymi mial dzieci, czy na wlasnej skorze sie przekonac. Tak samo z tym Otto...Dla niektorych warunki beda ok - a dla innych nie. Ale wszystko powinno byc jasno mowione/pisane PRZED a nie PO. czarnaewa - 17-09-2008, 6:27 Najczesciej dopiero w Holandii dowiadujemy sie ,ze osrodki to dosc czesto nieciekawe miejsca a no właśnie, w tym problem. Pracownicy biur OTTO w polsce dobrze wiedzą jak jest z mieszkaniami, wolą wiedze trzymać dla siebie. To tak jak z katalogami biur podróży, na zdięciu masz piękny hotel a tak naprawde to ruina i syf. Jedziesz na taką wycieczke i po powrocie nie składasz skargi na to biuro bo przecież hotel nie był taki zły, są gorsze a wogóle to człowiek wszystko zniesie i wytrzyma jak chce. Jeśli wszyscy by tak mysleli to biura beda coraz bardziej oszukiwać bo nikt się nie skarzy. To droga do nikąd. Z umowami to samo, jesli jest tak napisana że prawnik nie wie o co chodzi i zawiera jeszcze niedozwolone klauzule to cos jest nie tak. Zwykły człowiek jesli nie rozumie umowy to obowiązkiem firmy jest mu wszystko rzetelnie i dokładnie wyjaśnić przed podpisaniem. Tak robiła by firma uczciwa i nie mająca nic do ukrycia, coś mi się zdaje że otto odpada z wiadomych względów Dario - 18-09-2008, 1:30 DODalem ZDJECIE TYCH LUXUSOW W OTTO , zaznaczam ze za takie pokoje zadnej znizki nie ma , a mozesz sie spodziewac kary 50 euro za brak porzadku w pokoju od SAFETY&CONTROL OTTO sceptyq - 18-09-2008, 2:20 zaznaczam ze za takie pokoje zadnej znizki nie ma za takie nie ma zniżki, a do normalnych mieszkań pewnie mozna trafić jak ma się znajomości w otto, na układy nie ma rady. a fotka bardzo przekonująca, jak to mówią jedno zdięcie więcej powie niż 1000 słów. Jak ktoś ma inne zdięcia z pieknym mieszkań oferowanych przez otto to bardzo prosimy Leon z poczty - 19-09-2008, 9:23 Otto to praktycznie monopolista i nikt im nie podskoczy. W Holandi jest duże zapotrzebowanie na tymczasowych parobków. Otto oferuje najkorzystniejsze umowy dla pracodawców i nie ma zmiłuj. Udupić można małą manufakture ale nie ich. Tam wchodzą do gry tak ogromne srodki że każdego mogą przekonać do swoich racji. Żadne skargi czy prośby nie pomogą. Mysle że jak by się ludzie zmówili i nie pracowali przez otto z pól roku to by coś moze dało. Ale pewnie sciagneli by rumunów czy bułgarów. harp - 19-09-2008, 9:44 Otto to praktycznie monopolista i nikt im nie podskoczy. W Holandi jest duże zapotrzebowanie na tymczasowych parobków. Otto oferuje najkorzystniejsze umowy dla pracodawców i nie ma zmiłuj. Udupić można małą manufakture ale nie ich. Tam wchodzą do gry tak ogromne srodki że każdego mogą przekonać do swoich racji. Żadne skargi czy prośby nie pomogą. Mysle że jak by się ludzie zmówili i nie pracowali przez otto z pól roku to by coś moze dało. Ale pewnie sciagneli by rumunów czy bułgarów. I to jest prawda , ja jednak mysle iz gruby material dowodowy do odpowiednich wladz zrobil by swoje Polska Holandia no i UE nie ma bata cos by z tego wyszlo Dario - 20-09-2008, 1:06 Witajcie pomysl zeby nie pracowac w Otto jest nierealny , zbyt duzo ludzi w Pl mysli ze szybko sie dorobi zagranicą a jak po miesiacu nie wypala to wstydza sie wracac, Otto juz sprowadza slowakow , ale z tego co wiem to nagminnie rezygnują , a reakcji wladz czy to polskich(sponsoring ? lobbing lokalnych poslow, druzyny pilkarskiej Odra opole) czy holenderskich (organizowanie imprez dla spolecznosci lokalnej rozne tzw targi pracy wspolnie z mocnymi zwiazkami zawodowymi w holandii) daje duzo do myslenia , zreszta mało jest adwokatow czy prawnikow w holandii ktorzy by sie podjeli sprawę p/ Otto . Ja osobiscie na wspolpracy z Otto nie stracilem wiele ( pieniadze w inny sposob odzyskalem ) ale moj pobyt w Otto to bylo wiezienie typu szwedzkiego to jest o zlagodzonym rygorze POZDRAWIAM harp - 20-09-2008, 9:09 ludzie? nie mowcie mi ze jak kilkudziesieciu ludzi pojdzie do Marszalka Opolskiego to on nic z tym nie zrobi, probowal juz ktos? w takiej grupie? wiec nie sadze aby pomysl byl spalony Dario - 20-09-2008, 5:37 Witam , chociaz nie jestem z PL z opolskiego , chetnie wezmiemy 2 dni urlopu i przyjadziemy z Holandii ze zdjeciami, dokumentacja itp, podajcie termin i miejsce zjazdu 3 pracownikow z Nl sa chetni pozdrawiam Leon z poczty - 20-09-2008, 6:59 podajcie termin i miejsce zjazdu 3 pracownikow z Nl sa chetni Zapomnij chłopie, wiesz jak się kończą takie akcje. Każdy jest mądry i mocny w gebie. Jak przyjdzie co do czego to każdy sie wycofa. A ci co się wypchneli przed szereg mają przechlapane sceptyq - 20-09-2008, 7:10 iesz jak się kończą takie akcje Zgadzam się, nie ma szans na jakąkolwiek organiazacje. Ile razy sie prosi o foty na poparcie narzekań albo skany dokumentów. Wszyscy by przysłali tylko nikt nie ma skanera Załosne mówiąc prawde, nikt nie ma skanera ze znajomych , kolegów czy rodziny oto otto - 26-09-2008, 8:49 witam, w OTTO rowniez pracowalam, na początku musialam rozwiazac quiz ze znajomosci jezyka angielksiego (lub do wyboru niemieskiego/holenderskiego/francuskiego in) i rozwiazac testy osobowosci (pytania typu: Lubisz prace w grupie? Jestes balaganiazem? Chcialbys pracowac w jednym miescu czy czesto zmieniac prace? itp), latwe wszystko, na koniec zrobiono mi zdjecie, a potem dano do podpisania umowe, umowa w jezyku polskim i holenderskiem, bardzo ogolna, brakowalo paru stron (np z paragrafu 1 i 2 przechodzilo sie odrazu na 7 i 8). nastepnie zawieziono mnie i kolezanke do ww koszarow w srodku lasu osrodka Laarbruch, dostalysmy mieszkanie w bloku z 1osobowymi pokojami (my akurat trafilysmy dobrze: lozko, posciel wymieniana w kazdy piatek, szafki, zlew, lampki, wieszaki na ubrania, naczynia oglolnie ladnie i czysto), wspolna kuchnia z 8 palnikami, 3 lodowki, pralka i suszarka, obok byla lazienka czyli 3 toalety, 2 pisuary i 4 kabiny oraz 1 wanna. tak jak mowie czysto i ladnie, kuchnia wyposażona w garnki, patelnie, mikrofalówke, sztucce, piecyk, ludzie w pokojach po sasiedzku calkiem sympatyczni, na kazdym pietrze znajduje sie swietlica czyli dwa stoly, kanapy i telewizor. kazdy domek ma swojego menagera, sa to normalni ludzie, nie da sie z nimi faktycznie wszystkiego zalatwic bo wszystkie uwagi i inne zalatwia biuro w Venray, nawet taki przydzial do pracy. ja pracowalam raz w Modus Linku (pakowalam nawigacje do pudelek), a potem w szklarni wkladalam ziola do foli, praca byla latwa, monotnna i non stop na stojaco ale szlo rade wytrzymac, najgorzej bylo kiedy jedego dnia szlo sie do pracy na 14 a nastepnego na 6 rano (bo kazda firma ma inne godziny pracy), dwa razy zdazylo mi sie miec 'beszing bara' czyli dzien wolny. Do pracy jezdza autokary, busy lub prywatne samochody, podroz trwa godzine, czasem krocej nigdy nie zdazylo mi sie dluzej, po pracy autokar tez zawsze stal nigdy nie musialam na niego czekac, ogolnie duzo by pisac ale teraz to co bylo najgorsze to to, ze pracuje sie nie wiadomo za jaka stawke, z reguły praca jest tylko w dni powszednie, mozna zaplanowac sobie wczesniej weekend a potem sie okazuje ze idzie sie jednak na weekend do pracy i nie mozna nikogo wziasc na zastepstwo bo biuro w Venray juz wyslalo nasze dane kt w miejscu pracy (nie wszedzie) trzeba potwierdzic, wogle roznie bylo z zaliczkami, Ci co maja juz swoj nr Sofi dostaja 150e zaliczki ,a Ci co nr nie posiadaja dostaja 75, bankomat aby wyplacic pieniadze jest na lotnisku w Weeze ok 25min drogi, najblizszy sklep jest juz w Holandii (mozna isc na piechote przez las ok 35min), osrodek Laarbrush chwali sie ze ma silownie (no ma nawet niezla tylko mala), ze ma interent (no ma ale na ok 3tys ludzi w osrdoku komputerow jest raptem 10), ze ma rowery kt mozna sobie wypozyczyc (no mozna ale rowerow jest z 20), ze sa wyjazdy do sklepu nawet w ciagu tygodnia (no ma ale musi sie zebrac grupa ok 15osob, tak samo z wyjazdami na weekendy do Amsteramu Rotterdamu innych - potrzeba jest zorganizowana grupa), noi moglabym tak wymieniac i wymieniac, najlepsze jest ze moja sytuacja w domu w Polsce nie pozwolila mi dluzej zostac w Niemczehc, natychmiast musialam wracac do domu, po wczesniejszym poinformowaniu menagera wyjechalam stamtad w srode, w czw i pt nie poszlam oczywiscie do pracy i juz w Polsce miesiac po powrocie z Laarbruch przyszedl mi z OTTO list ze za moja cytuje: "(...) nieobecnosc w pracy bez uprzedniego powiadomienia (!!!) ani bez podania waznej przyczyny tej nieobecnosci w pracy (!!!) wynagordzenie nie zostanie wypłacone." noi jak napisali tak zrobili ehh ogolnie OTTO NIE POLECAM !! otto? zapraszam tam sanepid, inspekcje pracy i policje. wszelkie prawa czlowieka pogwalcone. kradziez - nawet nie wiesz kiedy zaplacisz jakas kare, o ktorej nie masz pojecia, badz za buty zaplacisz 100 euro, albo dowiesz sie, ze po przepracowanym tygodniu zaplaca za 1 dzien bo tak system wygenerowal. przemoc - oprocz przemocy pomiedzy ludzmi - niz spoleczny - przemoc wychodzi od samej gory, jezeli cos sie nie spodoba nasla goryli, ktorzy tak cie spiora, ze sam sie nie poznasz, a znajomi lokatorzy dowiedza sie,ze wyjechales bo mama jest w szpitalu. klamstwo - na kazdym kroku. po pewnym czasie sam nie wiesz co jest prawda a co nie. socjal - lubisz robaki? mieszkaj z OTTO. mrowki, karaluchy, szczury - norma. OTTO powie,ze wydaje ci sie. mam nadzieje, ze ktos sie za nich wezmie i zrobi pozadek czarnaewa - 21-11-2008, 11:00 Niespełna siedem lat doświadczeń zaowocowało tym, że w chwili obecnej zatrudniamy ok. 2400 dokładnie wyselekcjonowanych i usatysfakcjonowanych pracowników w najbardziej renomowanych firmach na terenie Holandii. Osiem tysięcy pracowników, którzy współpracowali z naszą firmą w roku 2006 najlepiej świadczy o naszym profesjonalizmie i skali możliwości. Otto Polska Sp. z o.o. początkowo jako oddział holenderskiej spółki, a od 01.04.2006 jako osobny twór prawny zajmuje się w Polsce doradztwem personalnym i leasingiem pracowniczym. W regionalnych biurach OTTO trwa cały czas proces rekrutacyjny pracowników o różnych kwalifikacjach i predyspozycjach zawodowych do pracy w Holandii, Wielkiej Brytanii i Polsce. Co trzeba więcej, by zrozumieć dlaczego firma OTTO postanowiła wejść na polski rynek agencji pracy tymczasowej? Jesteśmy najlepsi w Holandii i tacy też chcemy być w Polsce. Najlepsi dla naszych pracowników. Najlepsi dla naszych klientów. Masz problemy z pozyskaniem pracowników? Brakuje Ci rąk do pracy i pomysłów na ich zdobycie? Zadzwoń do nas. ottofuck - 22-11-2008, 1:53 w ostatnich 3 tygodniach zjechalo do Polski prawie 300 ludzkich zawiedzionych istot , a ci co zostali w 60% pracuja po 2,3 dni w tygodniu smutne ale prawdziwe, kryzys nawet siągnął Otto i Holandie , no i szukaja jeleni do pracy w Polszy kto sie da nabrac to szkoda czlowieka smetne zycie go czeka z otto eh sceptyq - 23-11-2008, 4:30 Najlepsi dla naszych pracowników Dobry tekst, Otto dba przecierz o swoich pracowników Gość - 25-11-2008, 11:03 Jakoś mnie nigdy nie oszukali a jeżdze do holandi od 3 lat. Lenie i obiboki zawsze mają wymówke i potrafią tylko narzekać Gość - 05-01-2009, 2:09 pracowałam w otto i moge powiedzieć że to najlepsza firma w holandii, zawsze wszystko się zgadzało a jeśli były jakieś drobne pomyłki to koordynatorzy zawsze służyli radą i pomocą, warunki mieszkaniowe powyżej średniej, zarobki bardzo dobre, pełen pakiet usług kulturalnych żyć nie umierać i pracować oczywiście nie mozna pić bo potem pozostaje narzekać na takich forach dla niby oszukanych jak to okradziony pl - 15-01-2009, 10:36 co by nie mówić o otto, to przynajmniej nie wyłudzają pieniędzy jak firmy contract czy acces. Dobre i to...chociaż
Strona 1 z 2 • 1, 2 Pokrewne tematy
Pieć ( ... do piątej) 1 Free Rider Skojarz i podaj nowy wyraz Polska Pary Historia Ścieżki Ognia Minove Renen - Avatar UPC ALLSTAR - składy G4 i G5 Zadaj pytanie osobie niżej Off Topic V-max Avensis Przegląd wątków z grup dyskusyjnych ## Start Odnośniki, |